Kość łódeczkowata ból – ForOrto – Wkładki ortopedyczne na zamówienie Warszawa

Czego się dowiesz?

  • Co to jest kość łódkowata stępu i dlaczego jej okolica może boleć po wewnętrznej stronie stopy?

    Kość łódkowata stępu to ważny element łuku podłużnego przyśrodkowego stopy, dlatego jej okolica boli głównie wtedy, gdy dochodzi do przeciążeń i zaburzeń ustawienia stopy. Dolegliwości mogą dotyczyć samej kości, jej guzowatości, dodatkowej kości łódkowatej albo przyczepu ścięgna piszczelowego tylnego, które pracują razem podczas chodu i biegu.

  • Jakie znaczenie ma dodatkowa kość łódkowata typu I, II i III przy bólu stopy?

    Dodatkowa kość łódkowata jest wariantem anatomicznym, ale największe znaczenie kliniczne zwykle ma typ II, bo bywa połączony z kością łódkowatą chrząstkozrostem podatnym na drażnienie. Typ I najczęściej pozostaje bezobjawowy, a typ III częściej powoduje ucisk i ból związany z powiększoną guzowatością oraz konfliktem z obuwiem.

  • Dlaczego płaskostopie, nadmierna pronacja i obuwie nasilają ból kości łódeczkowatej?

    Płaskostopie, koślawość pięty i nadmierna pronacja zwiększają obciążenie przyśrodkowej strony stopy, przez co okolica kości łódkowatej i ścięgno piszczelowe tylne pracują pod większym stresem. Dodatkowo twarda lub wąska cholewka może mechanicznie uciskać wystającą okolicę, co nasila tkliwość, stan zapalny i ból przy chodzeniu.

  • Kiedy przy bólu kości łódeczkowatej rozważa się operację i jakie mogą być skutki ignorowania problemu?

    Operację rozważa się zwykle wtedy, gdy po kilku miesiącach dobrze prowadzonego leczenia zachowawczego ból nadal ogranicza chodzenie, pracę lub aktywność sportową. Nieleczony problem może prowadzić do pogłębiania stopy płasko-koślawej, przeciążania stawu skokowo-łódkowego oraz wtórnych dolegliwości wyżej w łańcuchu ruchu, na przykład w kolanie, biodrze i odcinku lędźwiowym.

Kość łódeczkowata ból najczęściej daje po wewnętrznej stronie stopy i może nasilać się podczas chodzenia lub ucisku obuwia. W artykule wyjaśniamy, co zwykle stoi za tym objawem, jak wygląda diagnostyka oraz kiedy pomocne są indywidualne wkładki ortopedyczne.

Kość łódeczkowata i dodatkowa kość łódkowata – co właściwie boli?

Gdy pojawia się kość łódeczkowata ból, problem zwykle dotyczy okolicy po wewnętrznej stronie stopy, mniej więcej w połowie jej długości. Właśnie tam znajduje się kość łódkowata stępu – jedna z siedmiu kości stępu, położona między kością skokową a trzema kośćmi klinowatymi. To niewielki element, ale ma duże znaczenie mechaniczne, bo współtworzy łuk podłużny przyśrodkowy stopy, czyli naturalne sklepienie odpowiadające za amortyzację i stabilność podczas chodzenia.

W praktyce pacjent często nie odróżnia, czy boli sama kość łódkowata, jej guzowatość, czy tzw. dodatkowa kość łódkowata. To ważne rozróżnienie, bo nie każdy ból w tej okolicy oznacza dokładnie ten sam problem. Czasem źródłem dolegliwości jest przeciążenie tkanek miękkich, czasem konflikt kostny, a czasem nadmierne napięcie ścięgna piszczelowego tylnego, które przyczepia się właśnie w tej strefie.

Rola kości łódeczkowatej w budowie stopy

Kość łódkowata jest jednym z kluczowych punktów podparcia dla łuku stopy. Jeśli ustawienie stopy jest prawidłowe, pomaga równomiernie przenosić obciążenia przy staniu, chodzie i biegu. Jeśli jednak stopa nadmiernie się zapada, pięta ustawia koślawo, a łuk przyśrodkowy obniża się, okolica kości łódkowatej zaczyna pracować pod większym stresem mechanicznym.

Znaczenie ma też ścięgno mięśnia piszczelowego tylnego. To ono pomaga utrzymać łuk stopy i przeciwdziała nadmiernej pronacji, czyli zapadaniu się stopy do środka. Gdy ścięgno jest przeciążone albo jego przyczep działa w niekorzystnych warunkach biomechanicznych, ból po stronie przyśrodkowej stopy narasta przy każdym kroku.

Typy dodatkowej kości łódkowatej: I, II i III

Dodatkowa kość łódkowata to wariant anatomiczny, a nie choroba sama w sobie. Jest to najczęstsza kość dodatkowa w obrębie stopy. Wyróżnia się trzy podstawowe typy:

  • Typ I – mała, zwykle okrągła kostka, najczęściej położona w obrębie ścięgna piszczelowego tylnego i oddzielona od głównej kości łódkowatej.
  • Typ II – większa kostka połączona z kością łódkowatą chrząstkozrostem. To właśnie ten typ najczęściej wiąże się z bólem, bo miejsce połączenia może być drażnione przez obciążenia i ruch.
  • Typ III – dodatkowa kość jest zrośnięta z kością łódkowatą, tworząc powiększoną guzowatość. Dolegliwości mogą wynikać głównie z ucisku obuwia albo przeciążenia wystającej części.

Najbardziej problematyczny klinicznie bywa typ II, ponieważ chrząstkozrost nie jest tak stabilny jak pełny zrost kostny. Przy bieganiu, zmianach kierunku i dłuższym chodzeniu może dochodzić do mikrourazów, stanu zapalnego i wyraźnej tkliwości.

Jak często występuje ta anomalia i kiedy daje objawy

Dane z meta-analizy 39 badań obejmujących 11 015 pacjentów i 36 837 stóp pokazują, że dodatkowa kość łódkowata występuje u około 17,5% osób. U około połowy pacjentów pojawia się obustronnie. Co ważne, sama obecność dodatkowej kości nie oznacza jeszcze choroby. Szacuje się, że objawy bólowe rozwijają się tylko u niewielkiego odsetka przypadków, nawet około 1% osób z tym wariantem.

Dlatego przy haśle kość łódeczkowata ból nie należy zakładać, że problem wynika wyłącznie z obrazu RTG. O tym, czy dana anomalia stanie się bolesna, decydują zwykle dodatkowe czynniki: przeciążenie, płaskostopie, nadmierna pronacja, sport, uraz skrętny albo niekorzystne obuwie uciskające tę okolicę.

💡 Nie każda dodatkowa kość boli: Dodatkowa kość łódkowata występuje u ok. 17,5% osób, ale objawy bólowe rozwijają się tylko u niewielkiej części pacjentów.

Najczęstsze przyczyny bólu po przyśrodkowej stronie stopy

Jeśli odczuwasz kość łódeczkowata ból, najczęściej nie jest to przypadkowa dolegliwość, tylko efekt konkretnego przeciążenia mechanicznego. Okolica przyśrodkowa stopy pracuje intensywnie podczas przetaczania stopy, wybicia i stabilizacji kończyny. Jeśli układ ruchu nie działa optymalnie, ta strefa szybko zaczyna sygnalizować problem.

Przeciążenia, skręcenia i aktywność sportowa

Do częstych przyczyn należą powtarzalne przeciążenia. Dotyczy to zwłaszcza osób, które dużo chodzą, biegają, wykonują treningi interwałowe, grają w sporty ze zmianą kierunku albo nagle zwiększyły objętość aktywności. W takim scenariuszu ból może zacząć się stopniowo: najpierw po treningu, potem już w trakcie wysiłku, a z czasem nawet przy zwykłym chodzeniu.

Drugą grupą przyczyn są urazy skrętne stopy. Nawet jeśli po skręceniu nie doszło do złamania, mogło dojść do podrażnienia chrząstkozrostu, przeciążenia ścięgna piszczelowego tylnego albo zaostrzenia istniejącej wcześniej, bezobjawowej dodatkowej kości łódkowatej. Często pacjent dopiero po urazie odkrywa, że ma anatomiczny wariant widoczny na RTG.

Płaskostopie, koślawość pięty i nadmierna pronacja

Jednym z najważniejszych czynników jest stopa płasko-koślawa. W takim ustawieniu łuk przyśrodkowy obniża się, pięta ucieka do koślawości, a stopa nadmiernie pronuje. W praktyce oznacza to większe obciążenie przyśrodkowej części stopy oraz gorsze warunki pracy dla ścięgna piszczelowego tylnego.

Przy dodatkowej kości łódkowatej typu II problem jest szczególnie wyraźny. Chrząstkozrost między kością główną a dodatkową może być stale drażniony, a ścięgno piszczelowe tylne pracuje pod zwiększonym napięciem. To połączenie często daje typowy zestaw objawów: tkliwość, ból przy dłuższym chodzeniu, trudność z bieganiem po twardym podłożu i dyskomfort przy staniu na palcach.

Jeśli ból utrzymuje się tygodniami, sama maść przeciwzapalna zwykle nie wystarcza. Trzeba ocenić biomechanikę stopy, bo bez korekcji pronacji i poprawy podparcia łuku źródło przeciążenia pozostaje aktywne.

Ucisk obuwia jako czynnik nasilający ból

Wielu pacjentów zauważa, że objawy są dużo słabsze boso lub w miękkim obuwiu, a wyraźnie nasilają się w butach z twardą cholewką. To bardzo charakterystyczne. Wystająca guzowatość kości łódkowatej albo dodatkowa kostka może być mechanicznie drażniona przez materiał buta. Ucisk działa wtedy jak ciągłe tarcie i nasila stan zapalny.

Najczęściej problem powodują:

  • wąska cholewka po wewnętrznej stronie stopy,
  • sztywne wzmocnienia w rejonie śródstopia,
  • buty sportowe z mocno zabudowaną częścią przyśrodkową,
  • obuwie, które wymusza zapadanie stopy do środka.

Dlatego analiza obuwia jest praktyczna, a nie kosmetyczna. Czasem zmiana jednego modelu buta ogranicza ból szybciej niż kolejny tydzień odpoczynku.

⚠️ But może nasilać problem: Wąska cholewka i twarde elementy po wewnętrznej stronie buta często zwiększają ucisk i zaostrzają ból kości łódeczkowatej.

Objawy bólu kości łódeczkowatej i potrzebna diagnostyka

Przy problemie kość łódeczkowata ból objawy są dość charakterystyczne, ale łatwo pomylić je z innymi dolegliwościami śródstopia lub przyśrodkowej strony stopy. Dlatego sama lokalizacja bólu nie wystarcza. Potrzebne jest połączenie badania klinicznego, oceny chodu i w razie potrzeby diagnostyki obrazowej.

Po czym poznać, że problem dotyczy tej okolicy

Najczęstsze objawy obejmują ból po wewnętrznej stronie stopy przy obciążeniu. Dolegliwości nasilają się podczas długiego chodzenia, biegania, wchodzenia po schodach albo przy ucisku buta. Typowa jest także tkliwość przy dotyku w okolicy guzowatości kości łódkowatej.

W części przypadków pojawia się widoczna lub wyczuwalna wypukłość, którą pacjent określa po prostu jako „kostkę” po wewnętrznej stronie stopy. Gdy stan zapalny jest większy, może dojść do obrzęku i zaczerwienienia skóry. To już sygnał, że drażnienie mechaniczne trwa od pewnego czasu.

U osób aktywnych objawy często zaczynają się w schemacie:

  1. ból po wysiłku,
  2. ból w trakcie wysiłku,
  3. ból przy zwykłym chodzeniu,
  4. dyskomfort także w spoczynku przy ucisku okolicy przez obuwie.

RTG, USG czy rezonans – kiedy które badanie

RTG stopy to podstawowe badanie, od którego zwykle zaczyna się diagnostykę. Pozwala potwierdzić obecność dodatkowej kości łódkowatej, ocenić jej typ i wykluczyć inne zmiany kostne. To najprostszy sposób, aby zobaczyć, czy w ogóle występuje wariant anatomiczny mogący tłumaczyć objawy.

USG przydaje się wtedy, gdy trzeba ocenić ścięgna i tkanki miękkie, zwłaszcza stan ścięgna piszczelowego tylnego albo obecność miejscowego stanu zapalnego. Z kolei rezonans magnetyczny jest przydatny, gdy obraz kliniczny jest niejasny, ból jest silny mimo leczenia albo trzeba dokładniej ocenić chrząstkozrost typu II i otaczające tkanki.

Nie chodzi jednak o to, by wykonać każde możliwe badanie. Kluczowe jest dobranie narzędzia do pytania klinicznego. Jeśli trzeba ocenić kość – RTG. Jeśli ścięgno i stan zapalny – często USG. Jeśli przypadek jest złożony albo leczenie nie działa – rezonans daje szerszy obraz.

Dlaczego sama diagnoza obrazowa nie zawsze wystarcza

Zdjęcie RTG może pokazać dodatkową kość łódkowatą, ale nie odpowie w pełni na pytanie, dlaczego właśnie teraz boli. Dwie osoby mogą mieć identyczny obraz kostny, a tylko jedna będzie miała objawy. Różnicę robi biomechanika stopy i sposób obciążania.

Dlatego pełna ocena powinna obejmować:

  • wysokość i wydolność łuku podłużnego,
  • obecność płaskostopia i stopień pronacji,
  • koślawość pięty,
  • ustawienie stawów skokowo-łódkowych,
  • sposób chodu lub biegu,
  • rodzaj używanego obuwia.

Dopiero złożenie tych elementów w całość pozwala ustalić, czy źródłem problemu jest konflikt obuwia, przeciążenie ścięgna, niestabilny chrząstkozrost typu II, czy utrwalona stopa płasko-koślawa. To właśnie dlatego skuteczna diagnostyka jest czymś więcej niż sam opis zdjęcia.

Leczenie zachowawcze: jak zmniejszyć ból bez operacji

W większości przypadków leczenie zaczyna się od metod nieoperacyjnych. To rozsądne podejście, bo wiele dolegliwości w okolicy kości łódkowatej wynika z przeciążenia i nieprawidłowej pracy stopy, a nie z konieczności natychmiastowego zabiegu. Przy haśle kość łódeczkowata ból dobrze prowadzona terapia zachowawcza często przynosi wyraźną poprawę.

Co obejmuje leczenie zachowawcze

Standardowe postępowanie obejmuje kilka równoległych działań. Najważniejsze jest zmniejszenie bodźców, które prowokują ból, oraz poprawa ustawienia i pracy stopy. W praktyce stosuje się:

  • modyfikację aktywności na 2–6 tygodni, zwłaszcza ograniczenie biegania, skoków i długich marszów,
  • rezygnację z obuwia uciskającego wewnętrzną stronę stopy,
  • leczenie przeciwzapalne zalecone przez lekarza,
  • fizjoterapię ukierunkowaną na pracę stopy, łydki i ścięgna piszczelowego tylnego,
  • indywidualne wkładki ortopedyczne poprawiające podparcie łuku i redukujące pronację,
  • w wybranych przypadkach krótkie unieruchomienie lub czasowe odciążenie.

Kluczowe jest połączenie tych elementów. Sama przerwa od sportu bez zmiany mechaniki stopy nie daje trwałego efektu. Z kolei same wkładki bez ograniczenia drażniącej aktywności też mogą działać zbyt słabo na początku terapii.

Jak długo czeka się na efekty

To jeden z najważniejszych punktów, bo wielu pacjentów ocenia terapię za wcześnie. W praktyce leczenie zachowawcze prowadzi się zwykle przez minimum 6–12 tygodni, zanim można rzetelnie stwierdzić, czy działa. Tyle czasu potrzebują tkanki, by wyciszyć stan zapalny i zaadaptować się do nowego sposobu obciążania.

Jeśli po 7 dniach noszenia wkładek ból jeszcze wraca, nie oznacza to automatycznie porażki. Znaczenie ma trend: czy ból pojawia się rzadziej, czy możesz chodzić dłużej, czy ucisk buta mniej przeszkadza, czy obrzęk maleje. To są realne wskaźniki poprawy.

Kiedy potrzebne jest czasowe odciążenie stopy

Jeśli ból jest ostry, pojawia się obrzęk, zaczerwienienie i duża tkliwość przy dotyku, czasem potrzebne jest krótkotrwałe odciążenie. Może to oznaczać ograniczenie chodzenia, przerwę od treningów, a niekiedy zastosowanie stabilizacji lub krótkiego unieruchomienia zaleconego przez specjalistę.

Taki etap nie jest cofnięciem terapii, tylko sposobem na uspokojenie tkanek. Gdy stan zapalny wyhamuje, łatwiej wprowadzić ćwiczenia, korekcję obuwia i wkładki ortopedyczne. Bez tego każdy krok podtrzymuje podrażnienie i wydłuża leczenie.

✅ Daj terapii czas: Wkładki, fizjoterapia i zmiana obuwia zwykle wymagają 6–12 tygodni regularnego stosowania, zanim można rzetelnie ocenić efekt.

Jak indywidualne wkładki ortopedyczne mogą odciążyć kość łódeczkowatą

Gdy problemem jest kość łódeczkowata ból związany z płaskostopiem, pronacją albo przeciążeniem przyśrodkowej strony stopy, indywidualne wkładki ortopedyczne mogą realnie zmienić rozkład sił działających na stopę. Nie chodzi o ogólny komfort, ale o bardzo konkretny efekt biomechaniczny: mniejsze zapadanie łuku, lepsze ustawienie pięty i odciążenie bolesnego obszaru.

Jakie elementy wkładki mają znaczenie przy tym problemie

Dobrze dobrana wkładka nie działa przypadkowo. Przy dolegliwościach w okolicy kości łódkowatej najczęściej istotne są:

  • podparcie łuku przyśrodkowego, które ogranicza zapadanie stopy,
  • kontrola pronacji, czyli zmniejszenie ruchu skręcającego i opadania stopy do środka,
  • redukcja koślawości pięty, co poprawia oś obciążenia całej kończyny,
  • miejscowe odciążenie bolesnej wypukłości lub chrząstkozrostu,
  • stabilizacja tyłostopia, która poprawia pracę ścięgna piszczelowego tylnego.

W praktyce taka wkładka może zmniejszyć drażnienie typu II dodatkowej kości łódkowatej, bo ogranicza siły działające na miejsce połączenia. Przy typie III celem bywa raczej zmniejszenie napięcia tkanek i poprawa ustawienia stopy, żeby wystająca guzowatość była mniej przeciążana.

Jak wygląda diagnostyka i wykonanie wkładek w ForOrto

W ForOrto w Warszawie dobór wkładek nie opiera się na samym odcisku stopy. Proces zaczyna się od wywiadu ortopedycznego i badania manualnego, a następnie obejmuje ocenę na podoskopie, analizę na macie komputerowej oraz obserwację chodu lub biegu. Dzięki temu można ustalić, czy głównym problemem jest pronacja, asymetria obciążenia, koślawość pięty, konflikt z obuwiem czy przeciążenie konkretnej strefy stopy.

Na tej podstawie fizjoterapeuta wykonuje indywidualne wkładki termoplastyczne SIDAS Podiatech, które można modyfikować bardzo precyzyjnie: przez peloty, stabilizacje, elementy supinujące i odciążające. To ważne przy dolegliwościach po stronie przyśrodkowej stopy, bo czasem o skuteczności decyduje niewielka korekta ustawienia, a nie „mocniejsza” wkładka.

Dużą zaletą jest czas realizacji. Cały proces – od badania do wykonania – może odbyć się podczas jednej wizyty trwającej około 45 minut. To praktyczne, jeśli zależy Ci na szybkim wdrożeniu terapii i sprawdzeniu, jak stopa reaguje na korekcję bez czekania kilku tygodni.

Dlaczego gotowe wkładki nie zawsze rozwiązują problem

Gotowe wkładki z drogerii lub sklepu sportowego mogą poprawić komfort, ale przy bólu kości łódkowatej często okazują się zbyt ogólne. Nie uwzględniają różnicy między prawą a lewą stopą, typu dodatkowej kości, wysokości łuku, koślawości pięty ani miejsca największej tkliwości.

Jeśli wkładka tylko podnosi łuk, ale nie kontroluje toru obciążenia, efekt bywa połowiczny. Zdarza się też odwrotnie: zbyt agresywne podparcie zwiększa ucisk dokładnie tam, gdzie tkanki są już podrażnione. Właśnie dlatego w problemach tego typu lepiej sprawdza się rozwiązanie przygotowane pod konkretną biomechanikę stopy, a nie produkt uniwersalny.

Kiedy rozważa się operację i jakie są rokowania

Operacja nie jest pierwszym krokiem leczenia, ale w części przypadków staje się zasadna. Dzieje się tak wtedy, gdy mimo dobrze prowadzonej terapii ból nadal wyraźnie ogranicza chodzenie, pracę albo aktywność sportową. Jeśli przez kilka miesięcy nie ma poprawy, warto rozważyć dalsze postępowanie z ortopedą.

Wskazania do leczenia operacyjnego

Do najczęstszych wskazań należą:

  • utrzymujący się ból mimo kilku miesięcy leczenia zachowawczego,
  • brak efektu mimo wkładek, fizjoterapii i zmiany obuwia,
  • silna tkliwość i konflikt mechaniczny utrudniający codzienne funkcjonowanie,
  • nawracające zaostrzenia uniemożliwiające normalny chód lub trening,
  • podejrzenie uszkodzenia ścięgna piszczelowego tylnego wymagającego interwencji.

Znaczenie ma nie tylko sam czas leczenia, ale też jakość terapii. Jeśli wcześniej nie oceniono biomechaniki stopy i nie zastosowano odciążenia, decyzja o operacji może być przedwczesna. Najpierw warto mieć pewność, że metody zachowawcze były wykorzystane właściwie.

Na czym polega zabieg

Najczęściej wykonuje się usunięcie dodatkowej kości łódkowatej, zwłaszcza jeśli problem dotyczy bolesnego typu II. W niektórych przypadkach konieczna jest jednoczesna naprawa lub doszycie ścięgna piszczelowego tylnego, jeśli jego przyczep był przeciążony lub uszkodzony.

Celem zabiegu jest usunięcie źródła konfliktu i odtworzenie możliwie dobrej funkcji przyśrodkowej strony stopy. Dane kliniczne wskazują, że przy właściwej kwalifikacji pacjenci często uzyskują wysoką satysfakcję po leczeniu operacyjnym. Trzeba jednak pamiętać, że zabieg nadal wymaga późniejszej rehabilitacji i kontroli obciążenia stopy.

Co może się stać, jeśli ból jest ignorowany

Przewlekłego bólu w tej okolicy nie warto lekceważyć. Nieleczone dolegliwości mogą prowadzić do dalszych przeciążeń stawu skokowo-łódkowego, pogłębiania deformacji płasko-koślawej, utrwalania nieprawidłowego chodu i przeciążania kolejnych struktur – kolana, biodra czy odcinka lędźwiowego.

Im dłużej stopa pracuje w niekorzystnym ustawieniu, tym trudniej później odzyskać pełny komfort. Dlatego gdy kość łódeczkowata ból utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni lub regularnie wraca, warto potraktować to jako problem mechaniczny wymagający konkretnej diagnozy, a nie jako przejściowe „przemęczenie”.

Najczęściej zadawane pytania

Czy ból kości łódeczkowatej zawsze oznacza dodatkową kość łódkowatą?

Nie. Ból może wynikać także z przeciążenia, urazu skrętnego, płaskostopia, nadmiernej pronacji lub problemu ze ścięgnem piszczelowym tylnym. Dodatkowa kość łódkowata występuje u ok. 17,5% osób, ale objawy daje tylko niewielki odsetek.

Jak rozpoznać, że boli właśnie kość łódeczkowata?

Najczęściej pojawia się ból po wewnętrznej stronie stopy, tkliwość przy dotyku i czasem wyczuwalna wypukłość. Dolegliwości zwykle nasilają się przy chodzeniu, bieganiu i ucisku buta. Potwierdzenie wymaga badania oraz najczęściej RTG.

Jakie badania warto zrobić przy bólu po przyśrodkowej stronie stopy?

Podstawowym badaniem jest RTG stopy. Jeśli trzeba ocenić stan ścięgien, stan zapalny lub niejasny obraz kliniczny, lekarz może zlecić USG albo rezonans. Ważna jest też ocena biomechaniki stopy, zwłaszcza łuku i koślawości pięty.

Czy wkładki ortopedyczne pomagają przy dodatkowej kości łódkowatej?

Często tak, zwłaszcza gdy problem nasila płaskostopie i nadmierna pronacja. Indywidualna wkładka może podeprzeć łuk przyśrodkowy, zmniejszyć koślawość pięty i odciążyć bolesną okolicę. Najlepsze efekty daje połączenie wkładek, fizjoterapii i odpowiedniego obuwia.

Jak długo leczyć zachowawczo, zanim pomyśli się o operacji?

Zwykle zaleca się minimum 6–12 tygodni terapii zachowawczej, a decyzję o operacji rozważa się po kilku miesiącach braku poprawy. Znaczenie ma nie tylko czas, ale też nasilenie bólu, ograniczenie chodzenia i brak efektu mimo wkładek oraz rehabilitacji.

Jak wygląda dobór wkładek w ForOrto przy bólu kości łódeczkowatej?

W ForOrto w Warszawie fizjoterapeuta wykonuje wywiad, badanie manualne, ocenę na podoskopie i macie komputerowej oraz analizę chodu lub biegu. Na tej podstawie powstają indywidualne wkładki z materiałów SIDAS Podiatech. Całość można wykonać podczas jednej wizyty trwającej ok. 45 minut.

Ból po przyśrodkowej stronie stopy warto oceniać nie tylko przez pryzmat zdjęcia RTG, ale przede wszystkim przez biomechanikę i codzienne obciążenia. Im szybciej ustalisz, czy problem wynika z przeciążenia, dodatkowej kości łódkowatej czy nieprawidłowego ustawienia stopy, tym łatwiej dobrać skuteczne leczenie i uniknąć przewlekłych dolegliwości.

Dowiedz się więcej – Kliknij tutaj: https://fororto.pl/

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email